AKTUALNOŚCI
Dreszczowiec w Borkowie, jest wiktoria!08.01.2026r.
Równe trzy godziny trwał bój o czwartoligowe punkty pingpongistów MKS-u Debrzno w Borkowie z miejscowym STS-em. Czerwono-Niebiescy po piekielnie długim, nierównym, nerwowym meczu, który zakończył się tuż przed 22.00, ostatecznie zwyciężyli 8:5, zgarniając ważne dwa oczka do tabeli, chociaż to gospodarze, spadkowicze z III ligi zdawali się być nieznacznym faworytem czwartkowej konfrontacji.

W daleką podróż w mroźne, styczniowe popołudnie Debrznianie wybrali się w pięcioosobowym zestawieniu. Tym razem podstawowy skład tworzyli Robert Stroiński, Mirosław Kisełyczka (pierwszy występ w sezonie!), Daniel Orłowski i Sebastian Michno, a rezerwowym zawodnikiem był Paweł Pałubicki, który zagrał w deblu.

Na długość spotkania miał wpływ niewątpliwie fakt, że rozgrywano je na dwóch stołach, a przy tym zdecydowana większość konfrontacji była zażarta i liczyła się dosłownie każda piłeczka. Emkaesiacy znakomicie zaczęli zawody, a mogli nawet jeszcze lepiej, bo po pierwszej serii singli prowadziliśmy 3:1 i... odczuwaliśmy niedosyt. Na "dzień dobry" Stroiński po świetnej, mądrej grze znalazł sposób na preferującego na wskroś ofensywny styl Szymona Kwidzińskiego, wygrywając 3:0! Na sąsiednim stole Kisełyczka pokonał 3:1 Rajmunda Tecę, udanie prezentując się po długiej pauzie. Kolejne dwa pojedynki przyniosły nam połowiczne zadowolenie. Orłowski wygrał 3:2 z Danielem Sychtą, dość pewnie, swobodnie panując nad sytuacją w piątym secie. Niestety, Michno uległ doświadczonemu Bogdanowi Kwidzińskiemu 1:3 mimo, iż gładziuteńko (11:3) otworzył mecz... Potem dokładniejszy był reprezentant miejscowego teamu, w kolejnych partiach trzykrotnie triumfując na przewagi. Stąd właśnie ten nasz niedosyt...

W grach podwójnych utrzymaliśmy przewagę, bo wprawdzie Orłowski ze Stroińskim przegrali z Sz. Kwidzińskim i Sychtą, ale za to Michno z Pałubickim wygrali z B. Kwidzińskim i Tecą 3:0. Trudno uwierzyć, ale dzięki temu zachowali miano niepokonanych w całym sezonie, odnosząc siódmą z rzędu wiktorię! Było zatem 4:2.

W drugiej fazie gier pojedynczych rywale doprowadzili do remisu 5:5. Jedyną dla nas zdobycz wywalczył Stroiński, radząc sobie z Tecą 3:0. Wynik końcowy jest nieco mylący, ponieważ rywalizacja była równa, zacięta, ale co najważniejsze wszystkie sety z minimalną przewagą dla Roberta! Pozostali Debrznianie ponieśli porażki. Kisełyczka koncertowo zagrał premierową partię z Sz. Kwidzińskim (11:3), lecz potem przeciwnik uporządkował poczynania i rozstrzygnął mecz na swoją stronę. Podobnie było w boju Orłowskiego z B. Kwidzińskim, gdy po dobrym początku nasz zawodnik uległ w trzech następnych setach. Michno też nie dał rady Sychcie, w kluczowych momentach wszystkich partii dając się zaskoczyć lepiej dysponowanemu oponentowi.

No i najistotniejsze chwile meczu... Przyjemnie patrzyło się na walkę Orłowskiego z Sz. Kwidzińskim, pełną topspinowych, filmowych wymian na bardzo dobrym poziomie. Przyjemnie tym bardziej, że to "Gwarek" wygrał 3:0! Rywalizujący obok Stroiński rozgrywał bez przesady epicką potyczkę z Sychtą. Najpierw wyraźnie prowadził 2:0, ale później role się odwróciły i miejscowy pingpongista wyrównał. Co gorsza, miał dwa meczbole przy stanie 10:8 w piątym secie i piłkę w górze na skończenie gry! Przestrzelił, za moment zrobiło się 10:10, a następnie 12:10 dla Roberta! Zatem komplet oczek w singlu Stroińskiego i już 7:5 dla MKS-u. Wygraną teamu znad Debrzynki przypieczętował Michno, pokonując Tecę 3:1. W czwartym secie zrobiło się nieco nerwowo, bo od stanu 7:1 dla Debrznianina przeciwnik przypuścił ambitny pościg, jednak na szczęście bezskuteczny. Drużynie z Borkowa nie pomógł sukces B. Kwidzińskiego z Kisełyczką (3:1), bo ta konfrontacja nie zmieściła się już do protokołu.

Co oznacza dla nas zwycięstwo z STS-em? Na pewno daje nadzieję na załapanie się do grupy zespołów grających w II fazie kampanii 2025/2026 o lokaty 1-6. Trzeba też przy tym wyraźnie zaznaczyć, że niczego nie gwarantuje, a tylko ponownie otwiera szansę do walki o ten cel. Jakże szkoda tej nieszczęsnej wizyty w Luzinie prawie dwa miesiące temu, bo tamta przegrana mocno skomplikowała plany emkaesiaków...

STS Borkowo- MKS Debrzno 5:8

Punkty dla MKS-u: Robert Stroiński 3, Daniel Orłowski 2, Mirosław Kisełyczka 1, Sebastian Michno 1 oraz w grze podwójnej Michno/Paweł Pałubicki 1.

Wyniki poszczególnych gier:

Szymon Kwidziński- Robert Stroiński 0:3 (6:11, 8:11, 10:12)
Rajmund Teca- Mirosław Kisełyczka 1:3 (9:11, 11:6, 7:11, 8:11)
Daniel Sychta- Daniel Orłowski 2:3 (6:11, 11:9, 3:11, 11:8, 7:11)
Bogdan Kwidziński- Sebastian Michno 3:1 (3:11, 12:10, 13:11, 14:12)
Sz. Kwidziński/Sychta- Orłowski/Stroiński 3:1 (9:11, 11:8, 11:6, 11:7)
B. Kwidziński/Teca- Michno/Paweł Pałubicki 0:3 (7:11, 10:12, 3:11)
Sz. Kwidziński- Kisełyczka 3:1 (3:11, 11:7, 11:9, 11:9)
Teca- Stroiński 0:3 (9:11, 12:14, 11:13)
B. Kwidziński- Orłowski 3:1 (6:11, 11:8, 11:8, 11:8)
Sychta- Michno 3:0 (11:9, 11:8, 11:8)
Sz. Kwidziński- Orłowski 0:3 (8:11, 12:14, 9:11)
Sychta- Stroiński 2:3 (8:11, 9:11, 11:7, 11:5, 10:12)
Teca- Michno 1:3 (3:11, 11:8, 7:11, 8:11)

::  Copyright © 2003-2024 MKS Debrzno  ::  Web design by Robert Białek  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone  ::